OCHODZITA

W „Beskidach” nr 45 pisaliśmy o „Ondraszkowo – zbójnickiej ścieżce”, która wytyczona została w przygranicznym, polsko-czeskim regionie Beskidów. Na jej trasie wyznaczono 10 przystanków (w planach są następne) związanych z działalnością słynnego zbójnika. Jednym z takich miejsc jest Ochodzita nad Koniakowem.

Przy stylowej gospodzie, słynącej z wyśmienitego jadła, tuż obok pamiątkowego krzyża, spod którego wychodzi dróżka na szczyt góry, ustawiona jest jedna z dwujęzycznych tablic informacyjnych „Ondraszkowego szlaku”. Po zapoznaniu się z jej treścią warto podejść na pobliską Ochodzitą, bo to tylko do 10 minut marszu.
Choć Ochodzita ma wys. 894 m, od miejsca ustawienia tablicy szybko wchodzi się na szczyt. To nie dziwi, bo Koniaków jest najwyżej położoną wsią w powiecie cieszyńskim. Już z samej wsi widoki są jak z górskich szczytów. Ochodzita ma kopułowaty kształt, pozbawiona jest lasu, w większości pokryta polami i łąkami. Swój wybitny, w porównaniu z najbliższymi wzniesieniami, kształt zawdzięcza budowie geologicznej – tworzą ją gruboławicowe, gruboziarniste piaskowce bardziej odporne na procesy niszczące. Góra ta zawsze intrygowała geologów. Prowadzili tu intensywne badania m.in. w latach 50. ub. wieku, gdy na północnym zboczu Ochodzitej powstało po ulewach jedno z największych osuwisk w Beskidzie Śląskim.
Nazwa góry nawiązywać ma do konieczności jej obchodzenia przez wędrowców zmierzających do lub od Koniakowa. Jednak miejscowi górale gadają, że szczyt należało po prostu obchodzić z tej racji, że często przesiadywali na nim zbójnicy. Dziś przesiadują na nim turyści zafascynowani dookolną panoramą, jedną z najwspanialszych w Beskidach, z tej racji że Ochodzita jest bezleśna i przewyższa o ok. 200 m okoliczne wzniesienia.
Z płaskiego wierzchołka jak na dłoni widać w dole zabudowania Koniakowa. Okazale prezentują się masywne pasma Beskidu Śląskiego z Czantorią, Równicą, Baranią Górą. Widać spory fragment Beskidu Małego. Podziwiać można prawie cały Beskid Żywiecki z Babią Górą, Pilskiem, Romanką, Lipowską, Rycerzową. Wzrok sięga ku górom słowackim – Beskidowi Kysuckiemu, Jawornikom, Małej Fatrze. Po stronie czeskiej wyróżnia się najwyższa w Beskidzie Śląsko-Morawskim Łysa Góra.
Na szczycie Ochodzitej zlokalizowany jest przekaźnik RTV. Tu też znajduje się górna stacyjka narciarskiego wyciągu orczykowego. Zimą, pod warunkiem że śniegu jest dostatek, na Ochodzitej można poszusować rekreacyjnie po łatwych stokach. Latem można rozłożyć się na trawie, choć część osób woli posiedzieć nieco niżej, przy niedużej kapliczce. Jest tam uroczy zakątek z widokiem w kierunku zachodnim. Inicjatorem budowy kaplicy, w latach 1971-74, był ks. Romuald Waldera. Kapliczka wykonana została przez Ludwika Kubaszczyka, ludowego twórcę z Koniakowa. Poniżej szczytu wzniesiono też drewnianą estradę, by można było tu organizować plenerowe imprezy.
Ochodzitą obchodzą dwa szlaki: żółty – z Istebnej i niebieski – łączący Zwardoń z Baranią Górą. Na szczyt nie wyznakowano żadnego szlaku, prowadzą tu jednak liczne ścieżki od podnóża góry. Najłatwiej wejść od miejsca z tablicą informacyjną. Dróżka tym godniejsza polecenia, że często siedzą przy niej koniakowskie koronczarki, które na kocykach rozkładają przeróżne koronkowe wyroby. Można je od nich kupić dużo taniej niż we wsi.
Ochodzita to idealne miejsce na łatwą, jesienną wycieczkę. Polecamy.

Krzysztof Wojtasiński

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.