WIELKANOC W BESKIDACH

Po Bożym Narodzeniu czas związany ze świętami Wielkanocy to najbardziej bogaty w tradycje okres w życiu beskidzkich górali. W kilku punktach pragniemy przypomnieć te znane i te zapomniane już tradycje naszego regionu.

Wielkanoc 01

WIELKI POST
W codziennym życiu górali był to czas ciszy, skupienia i pokuty. Pustoszały karczmy i gospody. Instrumenty muzyczne wynoszono na strychy lub do komory. Odświętne stroje chowano do skrzyń. Ograniczano jakościowo i ilościowo posiłki. Podstawą jadłospisu postnego był żur z mąki owsianej, ziemniaki i kapusta.

PÓŁPOŚCIE
Przypadało na środkową środę Wielkiego Postu. Był to dzień, w którym można było robić żarty. Górale mawiali, że post się waży. Żurem, lub jego wodą z popiołem, który go imitował starano się oblać najbliższych.

GRZEGORZE
W dniu świętego Grzegorza, uznanego za patrona szkół i uczniów, kilkunastoletni chłopcy odwiedzali gospodarzy. W białych koszulach, z ustrojoną w bibułę brzózką, winszowali w odwiedzanych domach. Darem dla „Grzegorzy” były jajka zbierane do koszyka. Zwyczaj ten miał przypominać o zbliżającej się wiośnie.

MARZANNA
Kukła osadzona na żerdzi, ubrana w kobiecy strój symbolizowała w pogaństwie zimę. W Beskidzie Śląskim dziewczyny – marzanny chodziły po wsi z kukłą na rękach, śpiewały wielkopostne pieśni, dostawały za to pieniądze lub jajka.

PALENIE JUDASZA
Pod koniec Wielkiego Tygodnia odbywała się publiczna egzekucja  kukły uosabiającej Judasza – zdrajcę Chrystusa. Kukłę zrobioną ze słomy i odzianą w łachmany gromada wyrostków wlokła przez wieś, by w końcu ją spalić. W Skoczowie tradycja palenia Judasza przetrwała do dzisiaj – jest coroczną imprezą organizowaną przez władze miasta. Gorąco polecamy turystom uczestniczenie w tym folklorystycznym wydarzeniu.

NIEDZIELA PALMOWA
Święcenie palm jest zwyczajem powszechnym, choć w Beskidach znane są one pod nazwami: kocianki, kocanki lub bagniątka. Poświęconymi palmami głaskano bydło, konie i owce, a następnie uderzano domowników by byli zdrowi. Bazie z palm wkładano do ziarna siewnego i do ziemniaków sadzeniaków. Wkładano je również za krokwie by uchronić dom przez uderzeniem pioruna. Na żywiecczyźnie znane są tradycje robienia olbrzymich, pięknie dekorowanych palm. Często problemem było już samo wniesienie ich do kościoła w Niedzielę Palmową. W zabytkowym  drewnianym kościele w Gilowicach co roku odbywa się konkurs na najpiękniejszą palmę wielkanocną.

WIELKI CZWARTEK
Gdy po raz ostatni dzwoniły kościelne dzwony górale szczepili lub wiązali drzewka, zdarzały się również wsie, że w sadach potrząsano drzewami owocowymi, by lepiej rodziły.

LANY PONIEDZIAŁEK
Nazywany był w Beskidach śmiegurtem, śmiergustem, śmigorzem. Oblanie wodą świadczyło o powodzeniu i było wręcz powodem do dumy.