SKOCZOWSKA “TATARCZÓWKA”

„Jeśli żale w sercu chowasz przyjedź zaraz do Skoczowa bo na chandrę i na smutki najlepszy jest łyk tatarczówki!”

Skoczów otoczony wzgórzami Pogórza Śląskiego i Beskidów wygląda malowniczo i jest jednym z ciekawszych turystycznych miasteczek w naszym regionie. Znany jest z bogatych tradycji jeździeckich, wędkarskich, z doskonałych warunków do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej. To także miasto, które posiada piękna historię, uwiecznioną w architekturze i miejscowych muzeach.

Spokój, cisza i urok okolicy były natchnieniem dla wielu artystów i pisarzy, z których najsławniejsi to Gustaw Morcinek i Zofia Kossak Szatkowska. Dzięki swojemu położeniu na pograniczu gór i Śląska, jest Skoczów również miejscem, w którym w niezwykle oryginalny sposób mieszają się tradycje ludowe, tworząc obrzędy zupełnie niespotykane w innych miejscowościach regionu.
Towarzystwo Miłośników Skoczowa od wielu lat zajmuje się popularyzowaniem zwyczajów i obrzędów ludowych będących nieodłącznym elementem tradycji i historii Śląska Cieszyńskiego. Już 25 lat temu TMS przywróciło regionowi jedyny w Polsce zwyczaj zwany „Pochodem z Judaszem”. Później zatroszczyło się o przypomnienie tutejszych pradawnych, a związanych z Wielkim Tygodniem obyczajów – obmywania nóg w miejscowych rzekach i o symboliczną degustację nalewki nazywanej gwarowo „tatarczówkóm”, której nikt w kraju nie próbował nawet produkować. W dobie sięgania do „korzeni” i troski o tożsamość kulturową zaniechanie to legło u podstaw idei uczynienia z tatarczówki śląskiego produktu regionalnego.

Skoczowska Tatarczówka

Znany etnolog, Jerzy Pośpiech, tak bowiem pisał o niej w „Zwyczajach i obrzędach dorocznych na Śląsku” (Instytut Śląski w Opolu 1987 r.): w celu rozgrzania się po zimnej, tradycyjnej, Wielkopiątkowej kąpieli w rzece, każdy jej uczestnik otrzy­mywał w domu „kieliszek tatarczówki na chrobaka”. Miało to zapobie­gać porannym mdłościom. Była to także pamiątka męki Chrystusowej: „Potrzeba dużo przezwyciężenia, żeby połknąć parę kropli tego ostrego, a ponad piołun gorzkiego eliksyru, na pamiątkę, że Pana Jezusa często­wali Żydzi octem z żółcią”. Według ogólnego niegdyś mniemania, kto chciał być zdrowy przez cały rok, powinien był
w Wielki Piątek napić się niewielkiej ilości wódki. Zwłaszcza wspomniana tatarczówka, tj. wódka, w której moczo­no korzenie tataraku, miała chronić od bólów żołądka. Wierzono, że kto nie wypije w tym dniu alkoholu, ten będzie pijakiem przez cały rok.
W lipcu 2006 r. Towarzystwo Miłośników Skoczowa poprosiło o pomoc w popularyzowaniu tego wyjątkowego produktu regionalnego firmę z Jasienicy. Wtedy też zaczęły się, wspólne z tą firmą, a w oparciu o tradycję, materiały źródłowe i przekazy ustne, badania nad jego pochodzeniem, smakiem i właściwościami leczniczymi. W ten oto sposób, pierwsze egzemplarze „tatarczówki”, pojawiły się w sprzedaży przed Wielkanocą. Mamy nadzieję, że tego typu inicjatywy będą się pojawiały coraz częściej w wielu miejscowościach naszego regionu.
Opracowano na podstawie tekstu Roberta Orawskiego, Prezesa TMS.

UM w Skoczowie
43-430 Skoczów, Rynek 1
tel 033 853 38 54
um@um.skoczow.pl

Towarzystwo Miłośników
Skoczowa
43-430 Skoczów
ul. Mickiewicza 10
tel. 033 479 10 40