NA HERBATKĘ DO PSZCZYNY

Uroda parku pałacowego w Pszczynie od dawna zachwyca turystów. Szczególnie atrakcyjne jest spacerowanie alejkami po mostkach przerzuconych nad kanałami rzeki Pszczynki i poprowadzonych nad brzegami rozległego stawu. W ten właśnie sposób, przez mostki, prowadzą też dróżki do Herbaciarni, uroczego budyneczku zlokalizowanego na okolonej wodą wysepce.
Budyneczek ten został niedawno odnowiony, służy turystom i spacerowiczom. Pochodzi z okresu po 2. połowie XIX w. Ma owalny kształt, okrągłe okna, kute kraty w oknach i drzwiach, ornament nad wejściem i ozdoby imitujące kolumny. Nakryty jest kopułowym dachem z iglicą.
Herbaciarnię zbudowano w stylu neoklasycystycznym, ale ogóle wrażenie skłania do określenia „styl chiński”, bo wyraźne jest jej podobieństwo do chińskich domków. Taki zabieg był oczywiście celowy i wiązał się z panującą w Europie w okresie Romantyzmu modą na kulturę chińską i orientalną. Podobne budyneczki wznoszono w parkach, najczęściej w miejscach atrakcyjnych widokowo i otoczonych piękną zielenią. Ludzie przychodzili tam w celu wypicia na wolnym powietrzu herbaty i spokojnego pomedytowania. Dlatego potocznie nazywano tego typu budyneczki „świątyniami dumania”. Był to wtedy modny sposób spędzania wolnego czasu.
W odnowionej Herbaciarni mieści się mała kawiarenka, w której oczywiście można zamówić różne gatunki herbaty. Miło ją wypić siedząc przy stolikach przed budyneczkiem. Tak samo siedzieli tu dawni amatorzy tego napoju, korzystając z piaskowcowych postumentów, służących za stoliki. Zachowały się one zresztą tu do dziś i też zostały odnowione.
Przy Herbaciarni znajduje się małe nabrzeże, z którego można wypłynąć łódkami na malowniczy parkowy staw. Z miejsca tego widać też ładnie północny fronton pszczyńskiego pałacu.
Obowiązkowo trzeba dodać, że odwiedzanie Herbaciarni jest miłe także z uwagi na piękną dziewczynę pracującą w kawiarence, która również zaprasza Czytelników „Beskidów” do uroczego budyneczku.    (K.W.)

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.