ŹRÓDEŁKA NA PILSKU

W „Beskidach” prezentowaliśmy już wyjątkowe walory przyrodnicze rozległej kopuły szczytowej potężnego Pilska (1557 m) w Beskidzie Żywieckim, położonego na polsko-słowackiej granicy. Góra ta, w Beskidach jako jedyna z Babią Górą, wznosi się na tyle wysoko, że wykształciło się na niej naturalne piętro kosówki. Strefa ta jest siedliskiem wielu chronionych gatunków flory, ostoją drobnych zwierząt, owadów, ptaków. Objęta jest ochroną rezerwatową, z tym że o jej przyrodę dużo lepiej troszczą się Słowacy.
O przyrodniczych ciekawostkach, warunkach geologicznych, walorach krajobrazowych szczytowych partii Pilska Czytelnicy byli już informowani, więc tym razem opowiemy o innej osobliwości wierzchowiny góry – unikatowych źródełkach. Określiliśmy je tak ze względu na ich nietypową jak na beskidzkie warunki lokalizację. Wypływy znajdują się bowiem na znacznych wysokościach n.p.m. O źródłach tych wspominają zresztą pp. Stanisław Figiel i Piotr Krzywda w swym przewodniku „Grupa Pilska”.
Szczytowe partie góry objęte są ochroną, ale do źródełek łatwo dotrzeć bez szkody dla przyrody. Najbardziej niezwykłe z nich znajduje się po słowackiej stronie,
w pobliżu zielonego szlaku, którym z Góry Pięciu Kopców (granicznego, najwyższego na terenie Polski miejsca na wierzchowinie Pilska) idziemy płasko wśród gęstych zarośli kosodrzewiny ku głównemu szczytowi. W czasie tego krótkiego spaceru mijamy kilka małych łączek. Mniej więcej w połowie drogi ku głównemu szczytowi, na jednej z takich łączek zarysowana jest nikła ścieżynka odbijająca ze szlaku w prawo. Jeśli nią podążymy, już po ok. 20 m natrafimy na ukrytą wśród roślinności małą szczelinę skalną, z której wypływa maleńki strumyczek, niknący niżej w trawie i borówczyskach. Dla niewtajemniczonych ten nikły wyciek wyda się czymś nieszczególnym. A jednak źródełko to, zlokalizowane na wysokości ok. 1550 m n.p.m., jest jednym z najwyżej położonych w Beskidach. Ustępuje jedynie babiogórskiej Głodnej Wodzie - źródłu wypływającemu na wysokości ok. 1630 m n.p.m., które kiedyś prezentowaliśmy w „Beskidach”.
Również na granicznej Górze Pięciu Kopców zlokalizowane jest źródło i to całkiem dobrej wody. Jeśli od granicznego słupka skierujemy się w stronę zachodnią, wypatrzymy wyraźną ścieżkę. Wystarczy chwileczkę nią podążyć, by dojść do wypływu wody, tym razem intensywniejszego. Bije ona spośród szczeliny w spękanych piaskowcach
i kryje się niżej wśród gęstej roślinności. Źródełko to zostało nawet częściowo ujęte w metalową rurkę, tak by dało się zaczerpnąć wody. Wokół tego wypływu złocą się wiosną kwiaty knieci górskiej.
Osoby dysponujące większą „parą w nogach”, mogą wybrać słowacki szlak (niebieski), który z Przełęczy Glinne prowadzi wprost na Górę Pięciu Kopców. Jest w końcowym odcinku bardzo stromy i wędrówka nim wyciska sporo potu. Gdy od granicznego szczytu dzieli nas ok. 50 m różnicy wysokości, tuż przy szlaku natrafiamy na źródło zwane Doboszową Studnią. Tu mamy już do czynienia z silnym wypływem wody. Na tyle silnym, że woda nie wsiąka po drodze w glebę, lecz tworzy wyraźny strumyk, który spływa do innego strumienia – Długiej Wody (Dlhá voda), która jest prawym dopływem słowackiej Półgórzanki. Okolice tego źródła wiosną i latem urzekają pięknem; wśród borówczysk kwitną obficie rozmaite gatunki wysokogórskich roślin, pachną skupiska kosówki i jałowców halnych, kwitnie odurzająco, a potem stroi się koralami jarzębina górska, czerwienieją płatki róży alpejskiej.
Spróbujcie w czasie wypraw na Pilsko, które ogólnie charakteryzuje się bogactwem źródeł, dotrzeć także do tych opisanych, niezwykle wysoko jak na Beskidy położonych.
Krzysztof Wojtasiński