Archiwum kategorii ‘Prezentacje’

JELEŚNIA

27 październik 2008

Położona na południowym krańcu Polski, nieopodal Żywca, gmina Jeleśnia od lat jest ulubionym miejscem wypoczynku tysięcy turystów. Można tu przyjechać na jeden dzień, można też zostać dłużej – bez względu na to, ile czasu trwa pobyt, na pewno wyjedziemy pełni wrażeń. Szczególnie pięknie jest tu zimą.
Kotlinę Jeleśniańską otaczają malownicze szczyty Rysianki, Pilska i Romanki. Urok tych gór, walory przyrodnicze i klimatyczne oraz dobra infrastruktura to główne atuty gminy. Na jej terenie jest ponad trzy i pół tysiąca miejsc noclegowych. Każdy – bez względu na wymagania, upodobania i stan portfela – znajdzie coś dla siebie. Liczne hotele, schroniska, pensjonaty, zajazdy, gospodarstwa agroturystyczne i kwatery prywatne oferują swym gościom nie tylko dach nad głową, ale również znakomitą regionalną kuchnię, wieczory przy ogniskach, kuligi, wędrówki krajoznawcze pod opieką wykwalifikowanych przewodników oraz naukę jazdy na nartach i snowboardzie.
Rajem dla amatorów „białego szaleństwa” jest niewątpliwie Korbielów, który ma wręcz strategiczne znaczenie dla całych Beskidów. Nagromadzenie wyciągów i znakomicie utrzymanych tras narciarskich sprawia, że miejscowość ta może konkurować z najlepszymi ośrodkami sportów zimowych w Polsce. Na stokach Pilska panują zazwyczaj idealne warunki: gruba pokrywa śnieżna utrzymuję się nawet do końca kwietnia a nierzadko do połowy maja.
Z kolei atrakcją Sopotni Wielkiej jest dziesięciometrowy wodospad, największy w Beskidach. W okolicach tej wsi, na północno-wschodnim zboczu Rumianki, znajduje się Jaskinia Wickowa. Ma ona przeszło sto metrów długości, a jej najniższy punkt, czyli deniwelacja, wynosi minus siedem metrów. Druga jaskinia – Przed Rozdrożem – zlokalizowana jest na grzbiecie Czarnego Gronia. Obie jaskinie objęte są ochroną i posiadają status pomnika przyrody nieożywionej. Niestety, nie są dostępne dla turystów.
Do wszystkich interesujących miejsc można dotrzeć czytelnie oznakowanymi szlakami pieszymi, konnymi i – w lecie – rowerowymi. Szlagierem ostatnich lat jest jazda konna. Początkujący uczą się jej najpierw pod okiem wykwalifikowanych trenerów w stadninach, a potem ruszają w góry. Zaawansowani mogą wziąć udział w specjalnych rajdach, które trwają nawet kilka dni
Gmina słynie ze swego folkloru. Można tu kupić ręcznie rzeźbione zabawki, różne bibułkowe ozdoby i obrazy malowane na szkle. Zima jest okazją do podziwiania ludowych obrzędów związanych z Bożym Narodzeniem, a tutejsi kolędnicy robią na każdym duże wrażenie. Najlepiej spotkać się z nimi podczas cyklicznej imprezy Gody Jeleśniańskie, która odbywa się na przełomie stycznia i lutego.
Jeleśnia jest dobrze skomunikowana z resztą kraju. Bez trudu można do niej dotrzeć pociągiem, autobusem, samochodem.
Marek Żuliński

PONAD 70 LAT ZAPORY

27 październik 2008

Trudno uwierzyć, że zapora na Sole w Porąbce ma już ponad 70 lat, bo obiekt prezentuje się jak nowo zbudowany. Funkcjonuje również bez zarzutu. Jest to oczywiście zasługą przeprowadzonego w latach 2002-2006 generalnego remontu, ale przede wszystkim ogromnej fachowości i solidności projektantów i wykonawców beskidzkiej zapory, uważanej za jeden z najładniejszych tego typu obiektów w Europie.
Dzięki zaporze mamy w przełomie Soły piękne Jezioro Międzybrodzkie o pow. 382 ha, mieszczące 28,3 mln m3 wody, idealne do uprawiania sportów wodnych. Ale nie utworzenie jeziora było głównym celem ulokowania tam budowli.
Zapora w Porąbce była największą inwestycją hydrotechniczną okresu międzywojennego i zarazem pierwszą z zapór ujarzmiających Sołę. Jej budowę wymusiły katastrofalne powodzie, które raz po raz fundowała ludziom krnąbrna rzeka. A jest ona jednym z europejskich cieków o największej rozpiętości przepływów. W czasie posuchy bardziej przypomina większy potok, za to po ulewach i roztopach zamienia się w rozszalały żywioł, który dawniej zalewał miasta i wsie, niszczył domostwa, znosił mosty, zrywał brzegi, zmywał plony z pól, topił ludzi.
Do budowy zapory przymierzano się już w czasach zaboru austriackiego, ale projekt zmaterializował się po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W 1921 r. premier Ignacy Paderewski podpisał rozporządzenie o finansowaniu budowy ze środków publicznych. Projekt zapory betonowej, typu ciężkiego, opracował inż. Tadeusz Baecker, opierając się na projekcie jednej ze szwajcarskich zapór zbudowanych przez prezydenta Gabriela Narutowicza, który sam podsunął ten zamysł. Soła miała zostać przegrodzona w zwężeniu doliny pomiędzy kulminacjami Żaru i Zasolnicy.
Przy budowie zapory pracowało kilka tysięcy ludzi. Trudne mieli zadanie, bo wzbierając Soła raz po raz niszczyła efekty pracy. A i sama praca była niebezpieczna, o czym świadczą 3 wypadki śmiertelne. Ale rzeka nie dawała ludziom rady. Wydrążono sztolnie, osadzono przyczółki, uregulowano okoliczne potoki, zbudowano mosty i drogi, i… nastąpił zastój. Na inwestycję przeznaczano coraz mniej pieniędzy, aż w 1930 r. z braku środków prace zostały wstrzymane. W tym czasie nie żył już kierownik budowy T. Baecker.
Budowa zapory ruszyła ponownie dopiero po 4 latach dzięki wicepremierowi Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu, który rozumiał znaczenie inwestycji i popierał tworzenie nowych miejsc pracy. Nowym wykonawcą, wyłonionym na drodze przetargu, zostało Polsko-Francuskiego Towarzystwo Robót Publicznych sp. z o.o. Budową kierował inż. Jerzy Skrzyński, projektant kilku zapór na rzekach szwajcarskich.
Ponieważ zmieniły się wtedy technologie budowlane, można było uczynić zaporę jeszcze mocniejszą. Jej najbardziej narażone na niszczenie elementy pokryto tzw. diamentobetonem, który do dziś zachował pierwotną trwałość i twardość mimo agresywnego działania wody. W projekcie starannie uwzględniono uwarunkowanie, że zapora budowana jest na górotworze, który stale podlega przemieszczaniu oraz fakt, że sam beton też ulega termicznym odkształceniom. Konstrukcja zapory nie jest zatem jednorodna, lecz składa się z 18 oddzielnych bloków betonowych (sekcji) połączonych elastycznymi spoiwami – dylatacjami. Dzięki temu jest plastyczna i nie pęka.
W celu dodatkowego zabezpieczenia betonowej struktury zapory, od strony wody nawiercona jest setkami minikanalików, którymi przecieka wnikająca do środka woda. Zapewnia to jej odpływ z korpusu, przez co nie przesiąka do konstrukcji ponad powierzchnią, którą zimą, zamarzając, rozsadziłaby.
Zaporę w Porąbce otwarto 13 grudnia 1936 r. W uroczystości brał udział prezydent Ignacy Mościcki, wicepremier i minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski oraz ówczesny arcybiskup Adam Sapieha. Inwestycja nie była jeszcze wtedy całkowicie ukończona, bo nie zamontowano części urządzeń, zasuw, wież i brakowało elektrowni wodnej, ale zapora już zaczęła chronić niżej położone miasta i wsie przed powodziami. Koszt budowy wynosił wtedy 20 mln zł, z czego 4,5 mln zł musiano wydać na wykup gruntów i gospodarstw, które znajdowały się na terenie zalewowym. Mieszkańcy przenieśli się i pobudowali nowe domostwa w Kętach, Czańcu, Kobiernicach, Bujakowie.
Podczas okupacji również Niemcy traktowali zaporę jako obiekt strategiczny. Chronili ją nawet balonami zaporowymi przed ewentualnymi atakami alianckiego lotnictwa. Podczas odwrotu hitlerowcy próbowali wysadzić budowlę, ale na szczęście im się to nie udało.
W 1954 r. przy zaporze powstała elektrownia wodna, która była pierwszym elementem Zespołu Elektrowni Wodnych na Sole. W Elektrowni Wodnej Porąbka pracują 2 hydrozespoły Kaplana o mocy 6,1 MW, które zasilają polską sieć energetyczną oraz turbozespół Francisa o mocy 0,4 MW, dostarczający prądu na potrzeby własne elektrowni.
W latach 60. zbudowano kolejne zapory – w Tresnej (z elektrownią) i w Czańcu. W ten sposób powstała Kaskada Soły i Hydrowęzeł Beskidzki. Teraz rzeka nie niesie zniszczenia, lecz dostarcza energii elektrycznej i wody pitnej dla wielu miejscowości woj. śląskiego, w tym Bielska-Białej. Uzupełnieniem Kaskady Soły jest zbudowana w latach 70. Elektrownia Szczytowo-Pompowa Porąbka-Żar.
Zapora w Porąbce ma 37,5 m wysokości. Ponad powierzchnię wystaje 20-25 m. Głębokość wody przy zaporze sięga ok. 20 m. Długość w koronie to 260 m, a dodatkowe 40 m to sklepienia osadzone w górotworze. Przez wierzch korony prowadzi asfaltowa droga. Korona ma w górze 8,9 m grubości, u podstawy 18,3 m.
Zapora jest stale kontrolowana przez hydrotechników i geodetów, nad jej funkcjonowaniem czuwa system komputerowy. Mimo upływu tylu lat wszystko jest O.K. Można się o tym przekonać naocznie, zarówno oglądając obiekt z zewnątrz, jak od wewnątrz, bo nie ma przeszkód, by umówić się na zwiedzanie realizowane w zorganizowanych grupach.
Ponieważ przy samej zaporze znajduje się węzeł szlaków prowadzących na różne kulminacje Beskidu Małego, nie można ominąć tego miejsca podczas górskich wędrówek.
Krzysztof Wojtasiński

SKOCZ DO SKOCZOWA

27 październik 2008

Gmina Skoczów jest malowniczym zakątkiem Powiatu Cieszyńskiego, wkomponowana w krajobraz wzniesień podnóży Beskidu Śląskiego. Położona jest w dolinie wzgórza Kaplicówka oraz Górki Wiślickiej, na wysokości od 260 do 389 m  n.p.m. Zajmuje obszar 63 km2.
Jak głosi legenda, już od VII do IX wieku, tereny dzisiejszego Międzyświecia zamieszkiwało plemię Gołęszyców. Najstarsza wzmianka pisana o Skoczowie pochodzi z 1232 roku. Skoczów: „pierwsze miasto nad Wisłą od jej źródeł” – jak napisał Jan Długosz w „Dziejach Polski”, należy do najstarszych śląskich miast. Przez miasto przebiegały szlaki bursztynowy, miedziany oraz najbardziej znany – solny, wiodący z Krakowa na Morawy.
Obecnie Skoczów również posiada doskonałe połączenia komunikacyjne. Do granicy polsko-czeskiej w Cieszynie jest 12 km, do Katowic 68 km, do Krakowa 110 km. Atrakcyjność położenia potęguje też bliskość takich ośrodków wczasowo-turystycznych jak: Brenna, Ustroń czy Wisła.
Zielona, górska okolica zachęca do aktywnego wypoczynku. Skoczów posiada doskonałe warunki do wędrówek pieszych oraz jazdy rowerowej. Kompleksy leśne na przedmieściach miasta to idealne tereny spacerowe, które połączone zostały ścieżkami rowerowymi zlokalizowanymi na wałach rzeki Wisły. Dodatkowo łączą się one ze szlakami do Ustronia, Wisły, a w kierunku północnym do Strumienia. Przez gminę przebiegają piesze szlaki turystyczne, trasy rowerowe, a także szlak dziedzictwa przyrodniczo-kulturalnego GREENWAYS KRAKÓW-MORAWY-WIEDEŃ. Alternatywnym sposobem zwiedzania miasta jest spacer szlakami: „Skoczowskich zabytków”, „Morcinkowskim” i „Sarkandrowskim”.
W pobliżu Skoczowa, w Ochabach, znajduje się stadnina koni. Działa tam Ludowy Klub Jeździecki, który organizuje zajęcia rekreacyjno-szkoleniowe oraz ogólnopolskie zawody i pokazy jeździeckie. Wiele atrakcji proponuje Kryta Pływalnia „Delfin”. Kompleks sportowo-rekreacyjny wyposażony został w basen sportowy i rekreacyjny, zjeżdżalnię o długości 93m, saunę fińską i rzymską, bicze wodne, gejzery, siłownię rekreacyjną oraz dwutorową kręgielnię. Ponadto w skoczowskim „Delfinie” można skorzystać z masażu leczniczego oraz wypełnić czas grą na jednym z trzech kortów tenisowych o nawierzchni ze sztucznej trawy.
Zachętą do złożenia wizyty w gminie Skoczów jest także bogaty kalendarz dorocznych imprez kulturalnych i sportowych, wśród których należy wymienić m.in.: Festiwal Panorama Sztuki Chrześcijańskiej „Musica Sacra”, czerwcowe Dni Skoczowa czy Cross Świętojański im. Jana Marka.
Na uwagę zasługują obiekty zabytkowe. Przy Rynku znajduje się Ratusz z XVIII wieku, zbudowany w stylu późnobarokowym. Na jego frontowej ścianie umieszczono herb Skoczowa, obraz św. Jana Sarkandra i herb Koronny Polski Arcyksięcia Albrechta Kazimierza Sasko-Cieszyńskiego. Na Rynku znajduje się także fontanna z barokową figurą Jonasza, zwanego „Trytonem” dłuta skoczowskiego wielkomieszczanina Wacława Donaya obecnie w remoncie. Urokliwe są miejskie kamieniczki, które odbudowano po pożarze miasta w 1910 roku.
W Skoczowie urodził się św. Jan Sarkander. Kamienica przylegająca do Ratusza, dom jego urodzenia, to obecnie poświęcone mu Muzeum Parafialne. W Skoczowie działa Muzeum im. Gustawa Morcinka, gdzie można zapoznać się z dziejami Śląska Cieszyńskiego i historią miasta i twórczością pisarza.
Warto zobaczyć neogotycki kościół ewangelicko-augsburski Św. Trójcy z XVIII w., kościół rzymsko-katolicki śś. Ap. Piotra i Pawła oraz kościółek szpitalny z XVI w. pw. Znalezienia Krzyża.
Nad miastem wznosi się wzgórze Kaplicówka (389 m n.p.m.) z zabytkową kaplicą, która od XIX w. poświęcona jest Janowi Sarkandrowi. W 1985 r. przed kaplicą stanął Krzyż Papieski, przeniesiony z lotniska w Muchowcu, wykonany z okazji pielgrzymki Papieża Jana Pawła do Polski. Z kolei 22 maja 1995 roku Papież odprawił na wzgórzu pokanonizacyjną mszę ku czci św. Jana Sarkandra.
Kaplicówka jest obecnie miejscem spacerów mieszkańców Skoczowa i turystów. Ze wzgórza rozciąga się piękny widok na miasto i panoramę Beskidów.
Opracowanie: Ewa Bojda, ARTadres - Biuro Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego w Skoczowie

ZIMA W GORACYM BASENIE

27 październik 2008

Tego roku pierwsze mrozy pojawiły się w Beskidach już pod koniec kalendarzowego lata. Synoptycy prognozują, że jesienią z dnia na dzień będzie coraz zimniej. Turyści, którzy nie przepadają za śniegiem, mogą tuż za miedzą, u naszych słowackich sąsiadów, znaleźć namiastkę ciepłych krajów. Tamtejsze kąpieliska termalne są doskonalą alternatywą dla stoków narciarskich, lodowisk czy górskich wędrówek. Przedstawiamy cztery najbardziej znane i najchętniej odwiedzane przez Polaków.

Choć nasz kraj dysponuje bogatymi złożami wód termalnych, to stopień ich wykorzystania do celów leczniczych i rekreacyjnych jest – jak na razie – niewielki. Aquapark w Zakopanem, mszczonowskie termy, baseny w Bańskiej Niżnej czy jeszcze nieotwarty ośrodek w Bukowinie Tatrzańskiej nie są w stanie konkurować ze swoimi słowackimi odpowiednikami. Za południową granicą jest po prostu i taniej, i lepiej.
Basenova
Woda, która wydostaje się na powierzchnię z głębokości 2 km, ma temperaturę 70°C. Korzystnie wpływa na osoby mające problemy związane z układem oddechowym oraz urologiczne. Przed wpuszczeniem do siedmiu odkrytych basenów jest schładzana do 24-39°C. Dwa z nich to pływalnie, a pięć ma charakter relaksacyjny. Turyści mają do dyspozycji także trzy baseny umiejscowione pod dachem. Wszystkie działają przez okrągły rok. Można również korzystać z inhalacji, masaży i saun oraz licznych lokali gastronomicznych.
Obiekt jest czynny codziennie od 1000 do 2100. Karnet dla dorosłych kosztuje (zależnie od wykupionego pakietu usług) od 32 do 87 zł, a karnet dla dzieci od 32 do 75 zł. Pobliski hotel oferuje noclegi w cenie od ok. 200 zł za pokój dwuosobowy.
Basenova znajduje się 80 km na południe od Korbielowa i 70 km od Chyżnego.
Tatralandia
To największy słowacki park wodny. W jego skład wchodzi 11 całorocznych basenów; 3 z nich są kryte. Do wody o temperaturze od 26-38°C prowadzi 27 zjeżdżalni. Wydobywana z głębokości ponad 2500 m woda ma korzystny wpływ na układ oddechowy.
Wśród atrakcji Tatralandii na uwagę zasługują: gejzery, huśtawka wodna, specjalne siedzenia do masaży, linowy tor przeszkód, liczne place gier i zabaw oraz kawiarnie, bary i restauracje. Osoby, które wykupią specjalne karnety, mogą skorzystać z Tatra-Therm-Vital, czyli kompleksu kilkunastu saun i gabinetów masażu.
Obiekty noclegowe na terenie parku zostały pogrupowane tematycznie – jest tu indiańska wioska, romantyczny ogród i leśna osada. Czteroosobowy apartament kosztuje 288 zł, można także spać w pięcioosobowych bungalowach.
Park jest otwarty codziennie od 900 do 2100. Wstęp dla dorosłych kosztuje od 32 do 105 zł, a dla dzieci od 32 do 80 zł (zależnie od wykupionego pakietu usług).
Tatralandia usytuowana jest w Liptovskim Mikulaszu, 90 km na południe od Korbielowa i 50 km od Chyżnego.
Aquacity
Park jest reklamowany jako najbardziej ekologiczny i przyjazny środowisku obiekt tego typu na świecie. W jego skład wchodzi pięć basenów, trzy znajdują się na wolnym powietrzu. Woda w nich ma temperaturę od 28 do 36°C. Turyści znajdą tu: bicze wodne, gejzery, siedzenia i łóżka jaccuzi, specjalne natryski do masażu, sauny, solaria, restauracje i bary. Odważni mogą wziąć udział w spływie „dziką rzeką”.
Na miejscu można przenocować w dwóch hotelach, ceny zaczynają się od 200 zł za pokój dwuosobowy i  obejmują dwa posiłki, parking, wstęp do parku oraz korzystanie ze spa.
Obiekt jest czynny codziennie od 800 do 2200. Wstęp dla dorosłych kosztuje od 50 do 132 zł, a dla dzieci od 44 do 110 zł (zależnie od pakietu usług).
Aquacity znajduje się w Popradzie, 50 km na południowy wschód od Łysej Polany.
Meander Park
Dwa baseny zasilane są wodą o temperaturze 38°C, która wypływa z głębokości 1600 m. Specjalne urządzenia wytwarzają sztuczną falę, jest też sauna, gejzer i jaccuzi. Wizyta w parku polecana jest szczególnie ludziom cierpiącym na schorzenia narządów ruchu oraz choroby nerek i dróg moczowych.
Pokój dwuosobowy kosztuje od 220 zł (w cenie śniadanie i wstęp na baseny po godz. 1800).
Obiekt jest czynny codziennie od 1000 do 2130. Wstęp dla dorosłych kosztuje od 48 do 61 zł (korzystający z noclegów mają zniżkę), bilet dla dzieci – 48 zł.
Meander Park znajduje się w miejscowości Oravice, 60 km na południowy wschód od Korbielowa i 20 km od Chyżnego oraz 15 km na południowy zachód od Chochołowa.
Marek Żuliński

BESKID CIESZYŃSKI-NARCIARSKIE ELDORADO DLA CAŁEJ RODZINY

27 październik 2008

Zapraszamy miłośników narciarstwa zjazdowego i snowboardingu do licznych, wprawdzie mniej znanych, ale za to spokojniejszych ośrodków narciarskich w Beskidzie Cieszyńskim. Przygotowano dla Was 13 większych i mniejszych ośrodków narciarskich lub wyciągów z wieloma kilometrami tras zjazdowych regularnie utrzymywanych i w większości sztucznie naśnieżanych. W niektórych ośrodkach na nartach można jeździć również wieczorem przy sztucznym oświetleniu.
Wiele tutejszych ośrodków narciarskich znanych jest również poza granicami Beskidu Cieszyńskiego. Należą do nich np. Skiareál Mosty u Jablunkova, Ośrodek górski Javorový Vrch koło Trzyńca, Skiareál Rzeka (Řeka) z najtrudniejszą trasą zjazdową w Beskidzie, Severka w Dolnej Łomnej (Dolní Lomná).
Przyjedźcie tu nie tylko pojeździć na nartach, ale również pobawić się i pokibicować podczas niektórych zawodów narciarskich lub snowboardowych. Należą do nich „BLACKCOMB  BIG AIR international“, zawody snowboardowe i wesoła zabawa w Mostach koło Jabłonkowa (zawsze w lutym), lub „ČESKÝ A STŘEDOEVROPSKÝ POHÁR  VE  SKIALPINISMU“ (zawody w narciarstwie alpejskim) w ośrodku górskim Javorový vrch u Třince. Z całą rodziną możecie wziąć udział w „FAMILY CUP“ w Mostach koło Jabłonkowa (w marcu), uzyskany przez Was wynik jest sumą wyników uzyskanych przez poszczególnych członków rodziny. Swoje siły możecie również zmierzyć na zawodach w ośrodku Przelacz w Górnej Łomnej (Skiareál Přelač v Horní Lomné).
Jeśli wydaje się Wam, że Wasze umiejętności narciarskie lub snowboardowe nie są jeszcze  na dostatecznie wysokim poziomie, skorzystajcie z oferty narciarskich szkół i szkółek.

SZKOŁY I SZKÓŁKI NARCIARSKIE

  • Snowboard, szkoła i wypożyczalnia, Ośrodek narciarski „Javorový”, www.javorovy-vrch.cz
  • SUN Ski & Board School, szkoła i szkółka narciarska i snowboardowa,  Ośrodek narciarski „Severka”, Dolní  Lomná, Ośrodek narciarski „Skiareál Mosty u Jablunkova”, www.sunski.cz
  • BUENO SPORT, szkoła narciarska i snowboardowa, Ośrodek „„Přelač”, Horní Lomná, www.buenosport.cz
  • Szkółka narciarska, Ośrodek narciarski „Řeka”  www.ski-reka.cz• Szkoła narciarska i snowboardowa, wypożyczalnia, Ośrodek narciarski „Armáda”, Dolní Lomná

www.ski-areal-armada.cz