Archiwum z miesiąca marzec, 2008

NEPOMUKI

28 marzec 2008

Są w naszym regionie osoby, których hobby polega na wyszukiwaniu, fotografowaniu i zbieraniu informacji o figurach św. Jana Nepomucena. Figury te zwane są nepomukami, spotykamy je najczęściej na miejskich i kościelnych placach, skrzyżowaniach dróg, mostach,
w pobliżu rzek. Według tradycji św. Jan Nepomucen to patron ratowników, opiekun rodzin, orędownik dobrej spowiedzi i honoru, strzeże przed utonięciem i powodzią, chroni mosty i przeprawy, broni przed pomówieniem, obmową i zniesławieniem. Jego kult przywędrował na Śląsk i w Beskidy z Czech.
Jan Nepomucen (1350-1393) kształcił się w prawie kanonicznym w Pradze i Padwie. Był kanonikiem przy katedrze św. Wita w Pradze, potem w kolegiacie św. Idziego, następnie został generalnym wikariuszem praskiego arcybiskupa. Kolejne zdarzenia związane z jego życiem opierają się już na legendzie, która – choć nie znajduje żadnego historycznego poparcia – doprowadziła do rozwoju kultu postaci. Jan Nepomucen miał zostać osobistym spowiednikiem Zofii - żony króla czeskiego Wacława IV. Tenże, podejrzewając małżonkę o zdradę, nakazał Janowi ujawnienie szczegółów ze spowiedzi królowej. Jan odmówił, został więc z zemsty przez króla uwięziony, poddany torturom, a następnie zrzucony z mostu do Wełtawy. Jego ciało wyłowiono po kilku dniach i przyniesiono do katedry na Hradczanach. Podobno nad miejscem, w którym Jan utonął, pojawiło się nad rzeką 5 gwiazdek. Miały one symbolizować 5-lierowe łacińskie słowo tacui – milczałem.
W 1721 r. Jana Nepomucena beatyfikowano, a już w 1729 r. kanonizowano. Stało się tak pod silnym naciskiem jezuitów, którzy dokładali wszelkich starań, by osłabić w Czechach kult zgładzonego Jana Husa i zastąpić go kultem innej postaci. A kult nowego świętego rychło rozprzestrzenił się i na polskie ziemie, które podlegały silnym wpływom politycznym i ekonomicznym ze strony Czech.
Ponieważ fakt legendarnego uwarunkowania świętości Jana Nepomucena jest dziś na ogół znany, do jego postaci podchodzi się z dystansem. Mimo to właśnie jego figury i rzeźby cieszą się największym zainteresowaniem. Miłośnicy nepomuków mają swe strony internetowe, dzielą się uwagami
o rzeźbach, figurach, pomnikach i ich rozmieszczeniu, poszukują wizerunków świętego. Gromadzą też fotograficzną dokumentację nepomuków.
Pomniki wystawiano Janowi Nepomucenowi jeszcze przed kanonizacją. Jego rozwijający się kult przypadł na epokę baroku, która hojnie przekuła go w liczne rzeźby, płaskorzeźby, figury. Właśnie z tej epoki pochodzą przedstawienia świętego najbardziej wyróżniające się artystycznym kunsztem i zdobnictwem. Oczywiście są i skromniejsze figury, w tym drewniane, większe
i mniejsze, rozrzucone po całym regionie, ulokowane zarówno w terenie otwartym, jak wewnątrz kościołów.
Jan Nepomucen nie zawsze przedstawiany był przez artystów według identycznego kanonu, dlatego zdarzają się czasem pomyłki w rozpoznaniu nepomuka. Poszukiwacze rzeźb przychodzą z pomocą, zamieszczając
w Internecie krótki kurs rozpoznawania figur świętego. Zwraca on uwagę na charakterystyczne cechy rzeźb. Przedstawiamy je Czytelnikom, wykorzystując pomnik św. Jana Nepomucena w Czeskim Cieszynie.
Przyglądając mu się widzimy, że postać świętego wygięta jest w kontrapoście i ubrana w szaty kapłańskie z okresu kontrreformacji. Jan ma na głowie biret. Głowę okala aureola z 5 gwiazd. W jednej ręce trzyma krucyfiks, w drugiej palmę – symbol męczeńskiej śmierci. Ubrany jest w czarną sutannę zapinaną na małe guziczki. Na niej biała komża wykończona ażurową koronką. Na ramiona narzucona rokieta – gronostajowa peleryna, oznaka godności doktora kościoła. Stuła jest oznaką spowiednika. Cokół jest tu bez ozdób, ale bywa, że znajdują się na nim płaskorzeźby ze scenami z życia i męki świętego. Wiele rzeźb wzbogaconych jest też o postacie aniołów.
Z rozmaitymi przedstawieniami wizerunku świętego mogą zapoznać się mieszkańcy Bielska-Białej. Figury św. Jana Nepomucena znajdują się m.in.: nad portalem katedry św. Mikołaja,
w przedsionku tej katedry, na bielskim Rynku, w pobliżu kościoła Opatrzności Bożej w Białej.
Zachęcamy do wyszukiwania nepomuków na Podbeskidziu. Ciekawe hobby.
Krzysztof Wojtasiński!


ONDRASZKOWO

28 marzec 2008

Ludowe tradycje i góralskie obrzędy to jeden z największych beskidzkich skarbów. Niewiele jest miejsc na mapie Polski, gdzie przywiązanie do folkloru jest tak silne, jak na terenie Beskidu Śląskiego
i Żywieckiego. Właśnie dlatego legendy o zbójnikach są tu wciąż chętnie opowiadane i słuchane. Wiele regionalnych miejsc nazwanych jest na cześć zbójników i nawiązuje do ich obecności
w Beskidach. To również doskonały temat na przygotowanie nowych produktów turystycznych, których głównym celem jest przyciągnięcie turystów.
Powstał właśnie w Beskidach szlak „Ondraszkowo – zbójnickie ścieżki”, dzięki któremu można zobaczyć miejsca, o których wcześniej niewiele było wiadomo. Ondraszek, czyli Andrzej Szebesta urodził się 1680 roku w Janowicach na obecnym pograniczu polsko-czeskim. Po jego śmierci w 1715 powstało mnóstwo legend oraz podań poświęconych jego postaci. Wykorzystywali je pisarze, poeci, muzycy i rzeźbiarze.
Projekt „Ondraszkowo – zbójnickie ścieżki” powstawał długo i był wypadkową wielu pomysłów, które z czasem zaczęły łączyć się w jedną całość. Pomysłodawcami byli Czesi, bo też Ondraszek jest tak samo czeskim, jak i polskim bohaterem. Odszukali miejsca, które historycznie związane są z tą postacią oraz miejsca, z którymi wiążą się jedynie legendy. Do współpracy została zaproszona również strona Polska.
Najpierw powstał spektakl teatralny o Ondraszku, potem wytyczono szlak biegnący jego śladami. Projekt otrzymał wsparcie
z Unii Europejskiej dzięki Regionalnej Radzie Rozwoju i Współpracy
w czeskim Trzyńcu. Obecnie trwa jego dalsza realizacja. Miejsca te zostaną
w odpowiedni sposób oznaczone, wydane zostaną mapy i informatory. Autorzy projektu wybrali 10 najciekawszych miejsc w różny sposób związanych z Ondraszkiem. Pięć wybranych miejsc znajduje się po stronie polskiej, a kolejne 5 po stronie czeskiej.
Wśród polskich atrakcji znalazło się między innymi: muzeum w Cieszynie, gdzie mieszczą się poświęcone zbójnikowi obrazy, skoczowskie Muzeum Gustawa Morcinka, który poświęcił Ondraszkowi wiele swoich dzieł i Koniaków, gdzie na górze Ochodzitej ukryto Ondraszkowe skarby.
Po stronie czeskiej należą do nich między innymi: mityczne góry Godula i Girowa z ukrytymi kosztownościami zbójnika i Karpentna, czyli miejsce urodzin Stanisława

Hadyny, twórcy zespołu Śląsk, który w swojej twórczości zajął się Ondraszkiem.
Na wytyczonej trasie znajdują się restauracje i pensjonaty nazwane imieniem zbójnika. Stworzono również specjalną, polsko-czeską stronę internetową, która jest jednocześnie przewodnikiem po szlaku (www.ondraszkowo.eu i www.ondrasovo.eu).
W dalszych planach jest stworzenie honorowego certyfikatu, na mocy którego restauracje i karczmy będą podawać „Ondraszkowe Specjały” lub świadczyć inne usługi. Już teraz możemy polecić Hotel „Ondras” w gminie Ligotka Kameralna (Komorni Lhotka), Hotel „Gruń”
w Mostach koło Jabłonkowa. W niektórych restauracjach pojawiała się  „Ondraszkowa Miodówka”.
Regionalne Muzeum Ziemi Cieszyńskiej w Czeskim Cieszynie i Muzeum Śląska Cieszyńskiego zapraszają do obejrzenia bogatych zbiorów historycznych, dotyczących zbójnika i całego regionu.
LC

ŹRÓDEŁKA NA PILSKU

28 marzec 2008

W „Beskidach” prezentowaliśmy już wyjątkowe walory przyrodnicze rozległej kopuły szczytowej potężnego Pilska (1557 m) w Beskidzie Żywieckim, położonego na polsko-słowackiej granicy. Góra ta, w Beskidach jako jedyna z Babią Górą, wznosi się na tyle wysoko, że wykształciło się na niej naturalne piętro kosówki. Strefa ta jest siedliskiem wielu chronionych gatunków flory, ostoją drobnych zwierząt, owadów, ptaków. Objęta jest ochroną rezerwatową, z tym że o jej przyrodę dużo lepiej troszczą się Słowacy.
O przyrodniczych ciekawostkach, warunkach geologicznych, walorach krajobrazowych szczytowych partii Pilska Czytelnicy byli już informowani, więc tym razem opowiemy o innej osobliwości wierzchowiny góry – unikatowych źródełkach. Określiliśmy je tak ze względu na ich nietypową jak na beskidzkie warunki lokalizację. Wypływy znajdują się bowiem na znacznych wysokościach n.p.m. O źródłach tych wspominają zresztą pp. Stanisław Figiel i Piotr Krzywda w swym przewodniku „Grupa Pilska”.
Szczytowe partie góry objęte są ochroną, ale do źródełek łatwo dotrzeć bez szkody dla przyrody. Najbardziej niezwykłe z nich znajduje się po słowackiej stronie,
w pobliżu zielonego szlaku, którym z Góry Pięciu Kopców (granicznego, najwyższego na terenie Polski miejsca na wierzchowinie Pilska) idziemy płasko wśród gęstych zarośli kosodrzewiny ku głównemu szczytowi. W czasie tego krótkiego spaceru mijamy kilka małych łączek. Mniej więcej w połowie drogi ku głównemu szczytowi, na jednej z takich łączek zarysowana jest nikła ścieżynka odbijająca ze szlaku w prawo. Jeśli nią podążymy, już po ok. 20 m natrafimy na ukrytą wśród roślinności małą szczelinę skalną, z której wypływa maleńki strumyczek, niknący niżej w trawie i borówczyskach. Dla niewtajemniczonych ten nikły wyciek wyda się czymś nieszczególnym. A jednak źródełko to, zlokalizowane na wysokości ok. 1550 m n.p.m., jest jednym z najwyżej położonych w Beskidach. Ustępuje jedynie babiogórskiej Głodnej Wodzie - źródłu wypływającemu na wysokości ok. 1630 m n.p.m., które kiedyś prezentowaliśmy w „Beskidach”.
Również na granicznej Górze Pięciu Kopców zlokalizowane jest źródło i to całkiem dobrej wody. Jeśli od granicznego słupka skierujemy się w stronę zachodnią, wypatrzymy wyraźną ścieżkę. Wystarczy chwileczkę nią podążyć, by dojść do wypływu wody, tym razem intensywniejszego. Bije ona spośród szczeliny w spękanych piaskowcach
i kryje się niżej wśród gęstej roślinności. Źródełko to zostało nawet częściowo ujęte w metalową rurkę, tak by dało się zaczerpnąć wody. Wokół tego wypływu złocą się wiosną kwiaty knieci górskiej.
Osoby dysponujące większą „parą w nogach”, mogą wybrać słowacki szlak (niebieski), który z Przełęczy Glinne prowadzi wprost na Górę Pięciu Kopców. Jest w końcowym odcinku bardzo stromy i wędrówka nim wyciska sporo potu. Gdy od granicznego szczytu dzieli nas ok. 50 m różnicy wysokości, tuż przy szlaku natrafiamy na źródło zwane Doboszową Studnią. Tu mamy już do czynienia z silnym wypływem wody. Na tyle silnym, że woda nie wsiąka po drodze w glebę, lecz tworzy wyraźny strumyk, który spływa do innego strumienia – Długiej Wody (Dlhá voda), która jest prawym dopływem słowackiej Półgórzanki. Okolice tego źródła wiosną i latem urzekają pięknem; wśród borówczysk kwitną obficie rozmaite gatunki wysokogórskich roślin, pachną skupiska kosówki i jałowców halnych, kwitnie odurzająco, a potem stroi się koralami jarzębina górska, czerwienieją płatki róży alpejskiej.
Spróbujcie w czasie wypraw na Pilsko, które ogólnie charakteryzuje się bogactwem źródeł, dotrzeć także do tych opisanych, niezwykle wysoko jak na Beskidy położonych.
Krzysztof Wojtasiński

HUCULSKA MAJÓWKA

28 marzec 2008

Majowe dłuższe weekendy to świetna okazja by odpocząć, podróżować, organizować imprezy. Nic
w tym dziwnego – ciepło majowych dni, zieleń i wszechobecna wiosna  wszystkich motywują do spędzania czasu w plenerze. Jedną z najciekawszych majowych imprez w regionie jest organizowana w Korbielowie „Huculska Majówka”.
W tym roku odbędzie się po raz trzeci – miłośnicy jazdy konnej, zawodnicy oraz wszyscy ci, którzy po prostu kochają te piękne i mądre zwierzęta, spotykają  się, by wspólnie uczestniczyć w zabawach, zawodach i pokazach.
Główna atrakcja „Huculskiej Ma-jówki” to rajd górski. Zawodnicy wyruszają na górską trasę i oczywiście wygrywa najszybszy. W ubiegłorocznej imprezie wzięły udział konie ze stadniny z Łodygowic, Lipowej, Węgierskiej Górki oraz z Korbielowa. Zjawili się również wytrawni jeźdźcy ze stadniny z Węgierskiej Górki: Samotny Wilk, Wędrowny Sokół, Długi Stiw oraz Spokojny Bawół. Hucuły to konie, które w górskich warunkach sprawdzają się najlepiej, i nie jest to przypadek, że rajdy po Beskidach czy Bieszczadach odbywają się na „huculskich” grzbietach. Korbielów, Jeleśnia, Sopotnia Mała i Duża to tereny, które do górskiej turystyki konnej nadają się doskonale. Zalesione góry, spokój i czyste powietrze to najlepsze argumenty. Ale wszyscy, którzy wracają z górskich szlaków otaczających Korbielów i Jeleśnię zachwyceni są przede wszystkim pejzażami i wyjątkowo malowniczymi widokami. Miejscowości położone u stóp Pilska, doskonale znane narciarzom, piechórom i miłośnikom kolarstwa górskiego zyskują nowy, atrakcyjny wizerunek.
Oprócz samego rajdu program imprezy zakłada również pokazy powożenia bryczką i pokazy umiejętności jeździeckich. Do tej pory był to ulubiony przez widzów punkt programu.
W tym roku z pewnością nie zabraknie tego widowiskowego elementu zabawy. A zabawa z pewnością będzie przednia – przy góralskiej muzyce i innych regionalnych atrakcjach.
Tym,  którzy nie mieli jeszcze okazji spróbować takiej formy rekreacji, wykwalifikowani instruktorzy udzielą kilka lekcji i zachęcą do częstszych wizyt w stadninach.
Gorąco zachęcam, by przyjechać do Korbielowa – piękny zakątek Żywiecczyzny, doskonały dla tych, którzy lubią wypoczywać aktywnie, dla tych, co kochają góralskie tradycje, a także dla wszystkich, którzy po prostu potrzebują wypoczynku.!
LC

POWIAT ZYWIECKI

28 marzec 2008

Położony jest w niezwykle malowniczej części Beskidów, na pograniczu dwóch regionów Śląska
i Małopolski. Pomiędzy pasmami Beskidu Śląskiego
i Małego rozciąga się Kotlina Żywiecka ze zbudowanym na rzece Sole zbiornikiem wodnym zwanym Jeziorem Żywieckim, które zamyka zapora w Tresnej. Powiat żywiecki obejmuje swoimi granicami 14 gmin wiejskich oraz miasto Żywiec. Położony w południowej części Województwa Śląskiego jest drugim, co do wielkości powiatem tego województwa.
Większą część powiatu żywieckiego pokrywają lasy stanowiące charakterystyczny akcent krajobrazowy.
W celu szczególnej ochrony wartości przyrodniczych oraz kulturowych Beskidu Żywieckiego w jego zachodniej części został utworzony Żywiecki Park Krajobrazowy, który należy do Zespołu Zachodniobeskidzkich Parków Krajobrazowych.
Powiat żywiecki słynie z kultywowanych tu wielorakich form tradycji kultury ludowej, pretendując, nie bez powodu, do rangi jednego z centrów Polskiego Folkloru. Tradycje ludowe podtrzymywane są przez grupy śpiewacze, kapele ludowe oraz młodzież tańczącą
i śpiewającą w zespołach folklorystycznych.
Jest obszarem bardzo atrakcyjnym pod względem turystycznym. Zarówno zimą jak i w lecie każdy może znaleźć coś dla siebie. Na turystów czeka wiele atrakcji, a największym atutem regionu jest możliwość całorocznego wypoczynku.
Jedną z ciekawszych wizytówek Żywiecczyzny jest turystyka rowerowa kierowana nie tylko do „wytrawnych górali”, ale i zwykłych rowerzystów. Magnesem dla osób przyjeżdżających na Żywiecczyznę są zbiorniki wodne – Jezioro Żywieckie i Międzybrodzkie z możliwością plażowania, pływania, „spacerów” na rowerkach wodnych,
a także jeżeli posiada się odpowiednie umiejętności
i sprzęt do  nurkowania. Oba jeziora  jak i górskie rzeki to doskonałe miejsca do wędkowania. Powiat żywiecki posiada znakomite warunki do uprawiania sportów zimowych. Turyści mogą korzystać z licznych wyciągów narciarskich i znakomicie przygotowanych tras.
Oprócz tego łagodne zbocza wzniesień i cieniste lasy obfite w leśne runo zachęcają do górskich wypraw nie tylko wytrawnych łazików, ale również turystów amatorów.
Duża ilość dobrze oznakowanych szlaków turystycznych o zróżnicowanym stopniu trudności, w zależności od posiadanych sił i umiejętności daje możliwość wyboru najodpowiedniejszej dla siebie trasy. Na turystów czeka ok. 9 tys. miejsc noclegowych w schroniskach, schroniskach młodzieżowych, gospodarstwach agroturystycznych, pensjonatach, zajazdach, hotelach czy campingach.